|
Poniedziałek, 03 Lipiec 2006 15:02 |
|
Pewnie wszyscy fani Finlandii i metalu wiedzą o odbywającym się co roku festiwalu Tuska w Helsinkach. Nic nowego, ot weekendowa przygoda z metalowymi kapelami i goci snujący się po ulicach miasta. Ale jak zwykle Finowie mnie zaskoczyli... Otóż w tym roku udało mi się być na metalowej mszy, która odprawiona została 29 czerwca 2006 roku w Temppeliaukio kirkko w Helsinkach.
|
Nie odbyło się bez przygód. Z powodu nadmiaru wiernych (sic! - ten kto był w fińskim kościele zrozumie moje zdziwienie) ochrona nie wpuściła mnie i innych osób do środka. Nie przewidzieli jednak, że ja zaprawiona jestem w boju, a umiejętność zdobywania upragnionych i ograniczonych dóbr wyssałam z mlekiem matki (niech żyją kolejki po cukier!)... Czyli udało mi się jednak dostać do środka. I muszę powiedzieć, że było warto!
|
|
Na pozór – zwykła msza. Ksiądz, kazanie (po fińsku,'), ale zaraz obok ołtarza – gitary, perkusja, długowłosi z głosami dudniącymi jak Peter Steele... Niesamowita akustyka i atmosfera. Dodam, że kawałki wykonane w trakcie mszy, przy akompaniamencie gitar, wiolonczeli, skrzypiec i oczywiście perkusji były niczym innym jak religijnymi pieśniami wykonywanymi podczas każdej mszy.
|
No i moja refleksja... Czy wyobrażacie sobie podobną mszę, śpiewanie psalmów w gotycko-metalowej aranżacji w polskim kościele? Czy doczekamy się chwili gdy w kościelnej nawie obok siebie siedzieć będzie wiekowa pani w berecie i kiwający głową punk z wygoloną połową głowy i czarnym makijażem? Pozostaje nam tylko mieć nadzieje...
|
|
Tekst i zdjęcia: Marta „pilkku” Rusek.
Wykonawca: Taage Laiho.
Fińska wikipedia: Metallimessu.
|
|
Zmieniony: Poniedziałek, 25 Wrzesień 2006 23:59 |