kFINtesencja tego, co fińskie - strona o Finlandii i języku fińskim


 

Start Kompendium Turystyka Aurora Borealis
niedziela, 20 maja 2012
Aurora Borealis - Światła na północnym niebie PDF Drukuj Email
Wpisany przez szpieg   
Poniedziałek, 02 Maj 2005 23:46


Według Legend...

Folklor jest pełen różnych wyjaśnień na temat pochodzenia tajemniczych niebiańskich ognii. W fińskim są one nazwane "revontulet" co znaczy "lisi ogień", nazwa która pochodzi z bajki o arktycznym lisie, który biegnąc na północ swym ogonem rozrzucał płatki śniegu, które błyszczą w świetle księżyca...

W niektórych obszarach Laponii zorza polarna była czymś w rodzaju odpowiednika burzy letniej. Często też była też omenem. W Polsce, Prusach, Niemczech, Danii, Estonii i u Lapończyków znaczyła wojnę. Jednak tutaj brakuje naukowego potwierdzenia...

W języku Saami, północne światła są nazywane 'guovssahasah', co znaczy "słońce swiecące na niebie rano lub wieczorem" tak jak aurora, po łacinie świt. To słowo również mogłoby być przetłumaczone jako "ogień zapalony przez ptaka", Syberyjską Sójkę. To słowo odnosi się też do wydającego dźwięki światła, jednak nie ma co do tego żadnych naukowych dowodów.

Inuit czyli Eskimosi...

Teorie związane ze światem duchów wykazują wiele podobieństw w obszarach podbiegunowych. Duchy zmarłych przeniosły się na nieboskłon, a ich działania są widoczne z ziemi. Eskimosi znad zatoki Hudsona twierdzili, że ci, którzy zginęli okrutną śmiercią, tak samo jak pod postacią kruków, pojawiają się na niebie trzymając pochodnie, aby oświetlić drogę innym.

Eskimosi z zachodniego wybrzeża Grenlandii wierzyli, że dusze po śmierci udawały się albo do ziemi lub wody, albo wędrowały wysoko do nieba. W nocy można zauważyć dusze, które grają w piłkę na niebie czaszką morsa. W końcu ulubiona gra eskimosów na ziemi :) Słowo "aksarnirq" w języku eskimosów znaczy 'gracz w piłkę'.
Niektórzy też twierdzą, że zorza wydaje dźwięki, które są spowodowane tym, kiedy dusze stąpają po lodowatym, ubitym śniegu w niebie. Tak więc w niebie musi być sporo zabawy. Jednak ten kto będzie oglądał za dużo świateł może stać się, łagodnie mówiąc, niepoczytalny.

Eskimosi z północnych krańców Kanady twierdzą, że ognie są stworzone przez duchy, które przyobleczone w mistyczne światło, bawią się, ponieważ nie ma słońca.

Również szybko zmieniająca się zorza nazywana była tańcem śmierci. W folklorze wschodniej Grenlandii, światła były duszami zabitych lub martwych nowonarodzonych dzieci. Nazywały się "alugsukat", co znaczy sekretne narodziny.

Jak zostało wcześniej wspomniane, eskimosi twierdzą, że byli w stanie usłyszeć zorzę. Naśladując jej dźwięk poprzez gwizdanie, można było spowodować, aby zbliżyła się ona, aby szepcząc móc przekazać słowa dla tych co odeszli. Podobne wierzenia były zauważone w Laponii, jednak tam gwizdanie było niebezpieczne. Północne ognie wzbudzały strach i respekt.

Indianie oraz inne kultury

Również i indianie amerykańscy znali północne światła.
Plemię Amrimen bało się świateł, gdyż według nich były to dusze mszczących się wrogów, którzy oni zabili.

Plemię Makah twierdziło, że ognie były zapalane przez krasnale. Podobnie indianie Mandan postrzegało swiatło, jako ogień zapalany przez wielkich szamanów i żołnierzy z północnych krain, którzy powoli gotowali ciała swoich wrogów w wielkich kotłach.

Na wybrzeżach Oceanu Spokojnego, Syberii oraz w rosyjskiej i fińskiej Laponii istniał również przesąd, że zorza jest powiązana z okrutną śmiercią w walce, która toczy się dalej na niebie.

Plemię Chuvas posiadało boga Suratan-Tura, co znaczyło także 'północne światła'. Bóg ten pomagał kobietom rodzić dzieci. Światła również były szczególnym znakiem, że urodzone dziecko będzie synem. (Mimo wszystko, zorza polarna uznawana jako bóstwo nie była częstym zjawiskiem wśród różnych kultur.)

Podobne wierzenia istniały wśród rdzennych mieszkańców Syberii - ognie na niebie pomagają kobietom przy porodach, a dziecko poczęte przy tych światłach będzie miało długie i wesołe życie.

Duchy Szkotów prowadziły ciągłą wojnę, która była i widzialna i słyszalna na niebie jako zjawisko "Fir chlis".

Wikingowie mieli pokaźną kolekcję legend, część związanych z piękną boginią o imieniu Freja. Bogini jadąca na koniu była widziana przez śmiertelników jako blask zorzy polarnej.

Zorza

fot. Fir3fly86 / flickr.com / cc-by-nd

Zorza

fot. Oli Haukur / flickr.com / cc-by-nd

Zorza

fot. localsurfer / flickr.com / cc-by-nc-nd



A co na to historia ... ?

Pierwsze wzmianki o zorzy polarnej pojawiają się już 30 tysięcy lat temu w malownictwie naskalnym, które zostało odkryte na ścianach jaskiń w południowej Francji.
Dużo informacji można znaleźć wśród kultur wchodniej Azji. Odniesienia do północnych świateł pojawiały się w Starożytnych Chinach już 2000 lat temu. Najczęściej były opisywane jako ogień, którym zionął smok.

Istnieje przynajmniej 5 opisów zorzy w Starym Testamencie. Najmniej podlegające dyskusji to to z pierwszego rozdiału Księgi Ezekiela. Światła północne były widziane dnia piątego, czwartego miesiąca roku 593 przed Chrystusem. Zakłada się, że grecki filozof Anaximenes napisał również o nich w swojej książce. Co więcej, Xenofanes napisał o "akumulacji i ruchu płonących chmur". W tym samym czasie, Hipokrates i Ajschylos opracowali teorię, iż zorza polarna to tylko odbite światło słoneczne. Według teorii Arystotelesa, gorąco powodowało uniesienie pary znad ziemi, aż ta stykała się z żywiołem ognia, co powodowało zapłon...

Ciekawostką może być następujące wydarzenie: około roku 360 p.n.e Filip, król Macedonii miał zamiar zaatakować Bizancjum. Miasto miało potężne, grube mury, więc Filip rozkazał swoim żołnierzom wykopać tunel. W nocy tunele wypełniły się żołnierzami. Ich zadaniem było przekopać się pod murami i przejąć miasto. Niespodziewanie, w nocy nie było ciemno. Nagłe jasne światło w kształcie półksiężyca rozświetliło krajobraz. I to było powodem dlaczego Bizancjum nie zostało zdobyte.
Z powodu tego wydarzenia wybita została specjalna moneta. Kształt półksiężyca na monecie był prawdopodobnie łukiem zorzy, zamiast księżyca, ponieważ światło półksiężyca nie jest w stanie rozświetlić krajobrazu kiedy nie ma śniegu. Taka sama figura widnieje na wielu flagach i jest interpretowana jako księżyc. Jednak ma złą orientację jeśli myśli się o niej jako półksiężycu, który się widzi w krajach śródziemnomorskich.

W starożytnym Rzymie najstarsze zapiski pochodzą z czasów Dionizjusza czyli ok 460 roku p.n.e. Zorza tak jasna, że pozwoliło ujrzeć i kawalerię i piechotę zaistniała w 44 roku p.n.e. tuż przed śmiercią Juliusza Cezara. Mówi się, iż światła zapaliły niebo nad Palestyną kiedy Tytus zniszczył Jeruzalem. W końcu kiedy rzymskie imperium rozpadło się, był to początek długiego tysiącletniego okresu ciszy. Bardzo rzadko obserwowano zjawisko zorzy w tym okresie.

 

Naukowe próby wyjaśnienia zjawiska

W średniowieczu istnieje bardzo mało zapisków. Każy napisany tekst jest mniej więcej przesądny i często połączony z przepowiedniami mającymi związek z wojną. Zorza widziana 3 marca 451 r była powiązana z historyczną przegraną Atilli pod Chalons-sur-Marne (we Francji).
Często krew męczenników ulatywała do nieba i objawiała się w postaci północnych ognii. Tak było w przypadku Thomasa Becketa, który zginął w 1177 roku.

Pierwsze i kolejne osiągnięcia naukowe

Angielski naukowiec, Sir Edmund Halley, ujrzał piękną zorzę w roku 1716. Wytłumaczył to zjawisko w następujący sposób: Aurora powstaje z cząstek, które są poddane polu magnetycznemu, a promienie są zgodne z polem magnetycznym ziemi...
Jest to pierwsze naukowe wyjaśnienie, które było zaakceptowane w tamtych czasach i nadal jest prawdziwe. Halley oczywiście nie jest znany z tego odkrycia, ale z komety, której ruch przewidział...

Zorza

fot. ishmael78 / flickr.com 

/ cc-by-nc-nd

W 1741 roku Szwed Celsjusz odkrył połączenie pomiędzy zorzą, a polem magnetycznym. Tak naprawdę ukradł on zasługi swojego studenta Hjortera. Mimo to, jest to drugie zgodne z prawdą osiągnięcie, które zostało zaakceptowane.

Trzeci był żyjący w Wielkiej Brytanii Henry Cavendish. Oszacował on wysokość świateł północy w 1790 z bardzo małą pomyłką. Mimo to przez kolejne 100 lat pojawiało się wielu naukowców, którzy mieli niestety niepoprawne teorie na temat właściwości zorzy polarnej.

Przez długi czas w 19 wieku nie potrafiono stwierdzić co jest powodem powstawania świateł północy. Angström, Szwed, w latach 1866-67, pokazał jednak dowód, że emisja światła była spowodowana na skutek jakichś reakcji mających związek z gazami atmosferycznymi.

Systematyczne badania zostały podjęte w latach 1882-83 kiedy zostały podjęte wspólne próby pomiarów w różnych lokalizacjach w strefie polarnej. Duńczyk Sophus Tromholt opublikował dokładny opis zorzy. Wkrótce później podobny opis został sporządzony przez Szweda Carlheim-Gyllenskölda.

Tajemnicy zorzy odkryte w 20 wieku

Omijając szczegóły stało się to dzięki odkryciu Norweskich profesorów Kristiana Birkelanda i Carla Störmera. Jednak przez długi okres czasu ich odkrycia nie były doceniane. Dopiero kiedy możliwe stały się pomiary z satelitów, padło nowe światło na ich pracę...

A tak naprawdę... trochę fizyki

Tak naprawdę matką północnych świateł jest słońce (aurinko :)

Słońce produkuje naładowane dużą energią cząstki zwane jonami. Są one wysyłane w przestrzeń kosmiczną z prędkościami trzystu do tysiąca dwustu kilometrów na sekundę. Chmura takich cząstek nazywa się plazmą, a strumień plazmy ze słońca nazywany jest wiatrem słonecznym.
Kiedy wiatr słoneczny oddziałuje z polem magnetycznym ziemi, niektóre z jonów są 'łapane' i wzdłuż linii pola wędrują do jonosfery, która rozciąga się od 60 do 600 kilometrów nad powierzchnią ziemi. Kiedy cząstki oddziaływują z gazami w jonosferze, zaczynają świecić, wytwarzając światło znane jako zorza polarna (północna i południowa). Barwa światła może być czerwona, zielona, niebieska czy też fioletowa.

Powstałe światła są w ciągłym ruchu z powodu zmieniającego się oddziaływania pomiędzy wiatrem słonecznym i polem magnetycznym ziemi. Przeciętnie wiatr słoneczny wytwarza 10 milionów megawatów elektryczności podczas gdy tworzy się zorza, co może spowodować zakłócenia w pracy linii elektrycznych, sygnałów programów radiowych i telewizyjnych oraz w komunikacji satelitarnej. Badając zorze polarne, naukowcy mogą poznać naturę wiatru słonecznego i jak wpływa on na atmosferę ziemską i jak energia zórz mogłaby być pozyskana w praktycznych zastosowaniach.

Nie pomylę się chyba twierdząc, że ten kto nie widział zorzy, chciałby ją zobaczyć przynajmniej raz w życiu, bowiem jej widok zapiera dech. Jest to chyba najpiękniejszy na ziemi pokaz całego spektrum kolorów. Mam nadzieję, że i mi będzie dane coś takiego ujrzeć na własne oczy:)

szpieg



Na podstawie artykułów z Virtual Finland.

Zdjęcia Zorzy Polarnej dostępne są na stronie www.polarimage.fi

Zmieniony: Poniedziałek, 20 Lipiec 2009 21:18
 

Forum Forum
linki fińskie Linki
Pogoda w Finlandii Pogoda w Finlandii
Typowanie fińskich skoków Typowanie skoków
Słownik polsko-fiński Słownik polsko-fiński

O Aurinko O nas
Kontakt Kontakt

 

Copyright © 2012 Aurinko - Finlandia i język fiński
aurinko.net.pl | Kontakt | Forum | Mapa witryny