kFINtesencja tego, co fińskie - strona o Finlandii i języku fińskim


 

Start Relacje Festiwale Tuska final
niedziela, 20 maja 2012
Tuski dzień ostatni PDF Drukuj Email
Wpisany przez sirkka   
Sobota, 27 Sierpień 2005 19:25
Ostatni dzień Tuski przywitał nas kolejką przed wejściem, gdyż dotarliśmy sporo przed otwarciem bram. Mieliśmy jeszcze sporo czasu do pierwszego koncertu więc poszliśmy na kawę, ale jak się zaraz potem okazało lepiej było już iść pod główną scenę na której za półtorej godziny miało pojawić się Children Of Bodom. Ja jednak zdecydowałem się rozejrzeć po obu scenach, na których miały za parę minut pojawić się HIERONYMUS BOSCH oraz TURMION KATILOT.

Na pierwszy ogień poszli Rosjanie z Boscha. Wiedziałem czego się spodziewać, ponieważ przed wyjazdem słuchałem ich dwóch albumów. Zespół zaprezentował zgromadzonej publiczności techniczny death metal - utwory miały bardzo rozbudowaną aranżacje, wymagającą od muzyków nieprzeciętnych umiejętności. Naprawdę zrobili na mnie dobre wrażenie i ich płytki na pewno jeszcze nie raz wylądują w moim odtwarzaczu.







Po przeciwnej stronie placu na scenie wśród drzew grał lokalny Turmion Katilot. W skrócie można o nich powiedzieć, że to taka fińska wersja Rammstaina. Mocne, energetyczne brzmienie gitar połączone z instrumentami klawiszowymi plus dwóch wokalistów o podobnej barwie głosu. Wizualnie prezentowali się okazale, szczególnie basman w obcisłym latexowym kombinezonie i włosami ułożonymi w trójkątnego irokeza. Dali naprawdę fajny koncert, bardzo żywiołowy, widać było, że publiczność ich lubi. Nie sądzę żeby zdobyli popularność poza granicami Finlandii, ale jak będę miał ich okazje jeszcze zobaczyć to na pewno to zrobię (na ich ostatniej Epce pojawił się gościnnie Marco Hietala (Tarot, Nightwish).


Przyszła pora na pierwsza gwiazdę czyli CHILDREN OF BODOM. Pierwsze co rzuciło się w oczy to niesamowity tłum pod sceną jakiego nie było podczas całej Tuski. Dzieciaki mają tam status kapeli kultowej i to było doskonale widać. Zespół zaprezentował publiczności przekrojowy set ze wszystkich albumów wzbogacony utworem premierowym. Na żywo wypadają świetnie, Laiho i Latvala to gitarzyści, których słucha się z prawdziwą przyjemnością. Bodom nie straciło nic ze swojego czystego, ostrego brzmienia, znanego z ich albumów. Koncert trwał grubo ponad godzinę i pokazał, że Bodom to klasowy zespół. Alexi Laiho żartował sobie w najlepsze z fanami i zadedykował im utwór „Bodom After Midnight”, przemianowany na potrzebę festiwalu na „Tuska After Midnight”. Na zakończenie odbyło się pieczenie kiełbasek zatkniętych na kosę nad scenicznymi pojemnikami buchającymi ogniem - kucharzem był Janne Wirmann.

Po występie dzieciaków miałem zamiar iść na koncert SKYCLAD, ale niestety nie udało mi to, gdyż stałem dokładnie na linii tłumu, który po zakończeniu koncertu CoB rzucił w kolejkę po autografy. Naprawdę wolałem iść na koncert, ale niestety możliwości ruchowe z były zerowe. Tak więc SKYCLAD i STAMINY nie widziałem ani nie słyszałem.

Gdy wyszedłem z tłumu na scenie głównej grał już SENTENCED. Sezonem letnich festiwali grupa żegna się ze swoimi fanami i kończy działalność. Chyba nie lubią za bardzo Helsinek, bo zagrali tam tylko 40 minut, w sumie dosyć bezbarwnie i bez polotu. Jedno z nielicznych rozczarowań na Tusce.









Po Sentenced poszedłem na chwile zobaczyć szwedzki EVERGREY, ale jakoś specjalnie za nimi nie przepadam i ich koncert tego nie zmienił. Bez żalu poszedłem na najmniejszą scenę zobaczyć fiński VIIKATE i tam juz zostałem.










Żywiołowy rock, przeplatany metalem, jakimiś ludowymi wstawkami i elementami latynoskimi - w skrócie takie fińskie Desperado. Ale naprawdę strasznie wesołe, przyjemne dla ucha granie, przy którym noga sama wybija rytm a ręce składają się w geście gitarzysty.









Na zakończenie dnia i całej Tuski na scenie pojawił się niemiecki ACCEPT - zespół legenda, współtwórca gatunku heavy metal, mający na koncie kilkanaście albumów sprzedanych w milionach egzemplarzy. Panowie zaawansowani wiekowo a na scenie nie było tego absolutnie widać. Biegający wzdłuż i wszerz Udo, gitarzyście wciąż zamieniający się miejscami, bardzo często wszyscy razem na środku sceny tuż przy sobie robiący metalową łódeczkę gitarami. Aż się chciało coś takiego oglądać, takiej spontaniczności może im pozazdrościć wiele młodych kapel. Zestaw numerów opierał się na samych klasykach ze starszych płyt, usłyszeliśmy Metal Heart, Son Of A Bitch, Russian Roulette i wiele innych. Osobiście żałowałem, ze nie było nic z Objection Overruled, Death Row i Predatora, najmocniejszych albumów w dyskografii Accept, Ale nie ma co narzekać - i tak koncert był świetny, godnie kończący trzy dni Tuski. Wszyscy wychodzili z niego zmęczeni, ale widać było zadowolenie na zakurzonych twarzach.

Pozostaje tylko zacząć już powoli planować przyszłoroczna wyprawę – a że taka się odbędzie, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.

Zmieniony: Sobota, 18 Październik 2008 16:27
 

Forum Forum
linki fińskie Linki
Pogoda w Finlandii Pogoda w Finlandii
Typowanie fińskich skoków Typowanie skoków
Słownik polsko-fiński Słownik polsko-fiński

O Aurinko O nas
Kontakt Kontakt

 

Copyright © 2012 Aurinko - Finlandia i język fiński
aurinko.net.pl | Kontakt | Forum | Mapa witryny